Powrót do bloga
Autor: Marcin Barcki28 września 20265 min czytania

Sobota, mała poprawka i aplikacja, która przestała działać

Tworzenie aplikacji samemu ma wiele plusów.

Możesz szybko coś wymyślić, szybko coś zmienić i - jeśli masz dobry dzień - równie szybko wypuścić nową wersję.

Ma też pewien drobny minus.

Jeśli coś pójdzie nie tak, nie masz komu powiedzieć: „hej, ktoś może to ogarnąć?”.

Tym razem przekonałem się o tym bardzo dosłownie.



„To tylko mała poprawka”

W sobotę dostałem wiadomość od użytkownika i bardzo konkretny problem:

Na iPhonie podczas edytowania kolejnej raty klawiatura zasłania przycisk „Zapisz”.

No dobra.

Otwieram Cursor i mówię:

„Poprawiamy.”

Cursor:

„Poprawione.”

Brzmi dobrze.

Była sobota wieczór, zmiana wydawała się niewielka, więc pomyślałem:

co może pójść nie tak?

Wrzuciłem aktualizację do sklepów i uznałem, że robota skończona.

A ponieważ był sobotni wieczór, miałem też ważniejsze rzeczy do zrobienia - razem z partnerką robimy sobie maraton Marvela przed Doomsday. 😂

Niedzielny poranek

Rano dostałem maila od Apple:

App Review zakończony pomyślnie. Aktualizacja jest dostępna.

Super.

Otwieram Pogromcę Odsetek, żeby zobaczyć, czy wszystko wygląda tak, jak powinno.

Aplikacja się uruchamia…

…i po chwili zamyka.

Hmm.

Odpalam jeszcze raz.

To samo.

Odpalam Androida.

To samo.

Fiu fiu.

Houston, mamy problem. 😂

Tryb awaryjny: ON

Tym razem już bez filozofowania.

Otwieram Cursor, poprawiam problem i tym razem - zanim cokolwiek wysyłam - sprawdzam aplikację na urządzeniach.

Poprawiona wersja trafia do Google Play.

Google zaktualizował ją dość szybko - po około godzinie była już dostępna.

I właśnie tutaj pojawił się kolejny ciekawy element tej historii.

Bo Google potrafi szybko wypuścić dobrą aktualizację.

Ale potrafi też równie szybko wypuścić tę złą. 😂

A Apple?

Tutaj sytuacja była trochę bardziej nerwowa.

Rano wysłałem poprawioną wersję do Apple i poprosiłem o przyśpieszoną weryfikację.

Czy to coś dało?

Szczerze mówiąc - nie wiem.

Kiedyś miałem już sytuację, w której aktualizacja utknęła w procesie weryfikacji na bardzo długo, a kontakt z supportem niewiele pomógł.

Więc tym razem pozostało mi właściwie jedno:

czekać i mieć nadzieję, że właśnie nie zakończyła się moja przygoda z Pogromcą Odsetek.

Na szczęście następnego ranka:

Apple: aktualizacja zaakceptowana.

Uff.

A potem zobaczyłem Google Play

Wchodzę sobie sprawdzić, jak wygląda sytuacja.

I widzę:

3,4/5.

A średnia ocen z poprzedniego dnia?

1/5.

No tak.

Trudno się dziwić.

Pojawiły się między innymi opinie:

„Aplikacja po wpisaniu kwot i informacji o kredycie wyłączyła się i już nie mogę włączyć. Ulep.”

„Nie działa, zawiesza się przy każdym uruchomieniu.”

Auć.

Nie będę udawał - trochę zakłuło.

Odpisałem użytkownikom, wyjaśniłem sytuację i poprosiłem o kolejną szansę.

Bo w sumie co innego można zrobić?

Lekcja dla mnie

Z całej historii dostałem bardzo konkretną lekcję:

„To tylko mała zmiana” nie oznacza, że można pominąć testy.

Tym bardziej, kiedy samemu jest się developerem, testerem, product managerem, supportem i osobą wypuszczającą aplikację do sklepu. 😅

Tym razem nauczyłem się tego w najbardziej praktyczny możliwy sposób:

testowanie na produkcji to zły pomysł.

I mam nadzieję, że druga taka lekcja nie będzie już potrzebna.

Ważna rzecz o Twoich danych

Pogromca Odsetek jest tworzony zgodnie z zasadą privacy first.

Nie musisz zakładać konta.
Nie musisz podawać adresu e-mail.
Nie musisz pamiętać żadnego hasła.

Twoje dane dotyczące kredytu nie są przesyłane na mój serwer - są przechowywane lokalnie na Twoim urządzeniu.

To ma bardzo duży plus:

nie musisz powierzać swoich danych kolejnej firmie.

Ale ma też jeden minus.

Jeżeli usuniesz aplikację z telefonu i później zainstalujesz ją ponownie, dane zapisane lokalnie mogą zostać utracone.

Dlatego niedawno dodałem do aplikacji możliwość wykonania kopii zapasowej.

Znajdziesz ją w:

Ustawienia → Kopia zapasowa

Jeżeli masz w Pogromcy Odsetek zapisane swoje kredyty, raty albo inne ważne dane - warto robić backup.

I jeszcze jedno

Jeżeli korzystasz z Pogromcy Odsetek i jesteś z aplikacji zadowolony, będę bardzo wdzięczny za ocenę w App Store lub Google Play. ⭐

Dla małego, niezależnego projektu takie oceny naprawdę mają znaczenie.

A jeżeli po ostatniej aktualizacji coś nadal nie działa - również daj znać.

Dzięki wszystkim, którzy korzystają z aplikacji, zgłaszają błędy, podrzucają pomysły i dają feedback.

Pogromca Odsetek powstaje właśnie dzięki Wam. ❤️

Pozdrawiam,
Marcin.

Marcin Barcki, twórca Pogromcy Odsetek i ekspert kredytowy

Autor

Marcin Barcki

Politolog z wykształcenia, od lat związany z branżą finansową. Entuzjasta finansów osobistych i nowych technologii. Pracował jako księgowy, specjalista ds. umów w branży leasingowej i pośrednik kredytowy.